Polska - Niemcy - Austria - Szwajcaria
poniedziałek, 27.02.17
Kanał Youtube: JobProfiTV
Ciekawe? Podziel się!!!

I co z sankcjami?

O autorze

Stanisław Jałowiecki

Stanisław Jałowiecki

Poseł do Parlamentu Europejskiego w latach 2004–2009. Ukończył studia socjologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskując w 1975 roku stopień doktora nauk humanistycznych. W latach 1981–1983 pełnił funkcję przewodniczącego zarządu regionu NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego, a od 1998 do 2002 z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność – marszałka województwa opolskiego oraz radnego sejmiku. W 2004 został jedynym eurodeputowanym z województwa opolskiego i zasiadał w Komisji Transportu i Turystyki. Był również członkiem delegacji Wspólnej Komisji Parlamentarnej Unia Europejska – Turcja, a w latach 1985–1994 dziennikarzem Radia Wolna Europa w Monachium i jego wicedyrektorem w okresie 1986–1988.

Czy pamiętają Państwo spekulacje na temat tego, kto bardziej straci na wprowadzeniu przez Unię Europejską sankcji    gospodarczych wobec Rosji? Ja pamiętam. Wygrana Unii miała być miażdżąca, jak 1: 10, a nawet 1: 15-tu.  Dzisiaj natomiast nie tylko mnie, ale i ekonomicznym ekspertom wydaje się, że te kalkulacje były grubo przesadzone. I to mimo kilku wcześniej nie branych pod uwagę czynników, a mianowicie kosztów utrzymania Krymu i Donbasu oraz, co najważniejsze światowego spadku cen ropy.

Czy nie należy zatem uderzyć mocniej? Czy sankcje nie powinny iść dalej? Tego nie wiem, wiem natomiast, że w praktyce jest to nierealne. Ta jedna stracona bramka w meczu Unia -Rosja już i tak wywołuje społeczne reakcje, nawet w Polsce protestują sadownicy i domagają się od rządu wyrównania strat.  W Rosji jest inaczej – Putin tak bardzo naciągnął struny dumy narodowej, że sankcje to furda, ważne, że  zagraliśmy na nosie Zachodowi.

Obserwatorzy sceny politycznej twierdzą nawet, że sankcje są dla Putina korzystnie, bo w ten sposób zmusi rosyjskich producentów do uruchomienia produkcji, uprawy, czy hodowli w tych dziedzinach, w których trzeba było sięgać do importu. A to po to, by Rosja mogła być samowystarczalna, by – jak twierdza niektórzy – być przygotowanym do otwartej wojny. Nie trzeba jednak iść tak daleko, żeby zauważyć, że sankcje są  mało skuteczne;  wystarczy rzut oka na tłok na stacjach benzynowych Lukoil. Tłoczą się, bo jest o trzy groszy mniej na litrze. A wśród nich na pewno sporo jest takich, którzy gromkim głosem domagają się zaostrzenia sankcji…

 

Stanisław Jałowiecki 

Ciekawe? Podziel się!!!
JOB-PROFI.pl Copyright ©2013 Wszelkie prawa zastrzeżone.

Pliki cookies / prywatność

EU e-Privacy Directive

Na swoich stronach wykorzystujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij link poniżej.

Zobacz nasza politykę prywatności

Zablokowano ciasteczka. Niniejsza decyzja może być zmieniona.

Wyrażono zgodę na wykorzystywanie cookies. Decyzja może być zmieniona.